Szczawnica, ul. Szalaya
Start w centrum uzdrowiska. Do wodospadu i z powrotem to około dwóch godzin z przerwami — dobra pierwsza wycieczka na rozgrzewkę przed trudniejszymi trasami.
Dla dzieci od 4 lat. Najkrótsza droga do prawdziwego wodospadu w okolicy Szczawnicy. Niecałe trzy kilometry doliną Skalskiego Potoku, z jednym dłuższym, ale łagodnym podejściem. Na końcu woda spada z kilkumetrowego wapiennego progu do zielonego kotła — widok, który dzieciom zapada w pamięć mocniej niż niejedna panorama ze szczytu.

przy masie 70 kg
Trudność „łatwa" wyliczył portal z długości i sumy podejść (100 m w pionie liczone jak kilometr po płaskim). To szacunek, nie ocena autora przewodnika.
Ze Szczawnicy wchodzisz w dolinę Skalskiego Potoku. Asfalt szybko się kończy, robi się cicho i cieniście — to najprzyjemniejsza część drogi w upalny dzień.
Wskazówka: Idź w górę doliny, cały czas wzdłuż potoku. Ścieżka jest szeroka i wygodna.
Ostatni odcinek podchodzi wyraźniej i robi się kamienisty. Nagroda czeka za zakrętem: Zaskalnik, najbardziej znany wodospad okolic Szczawnicy, spadający z wapiennego progu do zielonego kotła.
Wskazówka: Uwaga na mokre kamienie tuż przed wodospadem. Wracasz tą samą ścieżką.
Start w centrum uzdrowiska. Do wodospadu i z powrotem to około dwóch godzin z przerwami — dobra pierwsza wycieczka na rozgrzewkę przed trudniejszymi trasami.
Woda spada tu z wapiennego progu do niewielkiego kotła. Zimą wodospad potrafi zamarznąć w lodową kolumnę, a wiosną, po roztopach, jest najokazalszy. Latem bywa skromniejszy — nie obiecuj dzieciom Niagary.